Jesteś tutaj:

Matura 2026 pod lupą. Wyniki już są, czas na poważną dyskusję

Matury 2026

Ponad 320 tysięcy młodych ludzi poznało wyniki jednego z najważniejszych egzaminów w swoim życiu. Dla większości maturzystów oznaczają one przepustkę na studia i rozpoczęcie nowego etapu edukacji, dla części – konieczność przygotowania się do sierpniowej poprawki. Tegoroczna matura stała się jednak także pretekstem do szerszej dyskusji o kondycji polskiej szkoły, sposobie oceniania uczniów i kompetencjach, których młodzi ludzie będą potrzebować w przyszłości. Przedstawiamy najważniejsze dane opublikowane przez Centralną Komisję Egzaminacyjną oraz refleksje Tomasza Rożka – założyciela i prezesa Fundacji „Nauka. To Lubię”, autora cenionych materiałów popularyzujących naukę, edukację i nowe technologie.

Egzamin, który otwiera kolejne drzwi

Centralna Komisja Egzaminacyjna poinformowała, że do matury w maju 2026 roku przystąpiło 321 314 tegorocznych absolwentów liceów ogólnokształcących, techników, szkół artystycznych oraz branżowych szkół II stopnia. Do egzaminów przystąpili również absolwenci z wcześniejszych lat, którzy chcieli poprawić swoje wyniki lub uzyskać rezultat z nowego przedmiotu.

Spośród tegorocznych absolwentów 81,1 proc. zdało egzamin maturalny, uzyskując świadectwo dojrzałości. To oznacza, że ponad cztery na pięć osób może rozpocząć rekrutację na studia lub realizować dalsze plany zawodowe.

Dla 12,3 proc. maturzystów tegoroczna matura jeszcze się jednak nie zakończyła. Osoby, które nie zdały tylko jednego egzaminu obowiązkowego, będą mogły przystąpić do poprawki w sierpniu. Pozostali zdający, którzy nie spełnili warunków uzyskania świadectwa dojrzałości, będą musieli poczekać na kolejną sesję egzaminacyjną.

Co pokazują tegoroczne statystyki?

Choć najczęściej uwagę przyciąga ogólny odsetek osób, które zdały maturę, szczegółowe dane pozwalają lepiej ocenić sytuację w poszczególnych typach szkół. Najwyższą zdawalność ponownie odnotowano w liceach ogólnokształcących, gdzie egzamin zakończyło sukcesem 85,9 proc. absolwentów, a 9,5 proc. będzie mogło przystąpić do poprawki.

W technikach maturę zdało 71,3 proc. uczniów, natomiast niemal co piąty maturzysta (18,5 proc.) otrzymał prawo do egzaminu poprawkowego. Znacznie słabiej wypadły branżowe szkoły II stopnia. Tam świadectwo dojrzałości uzyskało 15,4 proc. absolwentów, a 28,4 proc. będzie mogło jeszcze zawalczyć o pozytywny wynik w sierpniu.

Interesujące są również średnie wyniki z poszczególnych przedmiotów. Zarówno z języka polskiego, jak i matematyki na poziomie podstawowym, przeciętny wynik wyniósł 59 proc. możliwych do zdobycia punktów. Jeszcze niższe rezultaty odnotowano na egzaminach rozszerzonych. Średni wynik z matematyki rozszerzonej osiągnął 37 proc., natomiast z informatyki – 40 proc.

To właśnie te dane wywołały szeroką dyskusję na temat skuteczności obecnego modelu kształcenia i sposobu sprawdzania wiedzy absolwentów szkół średnich.

Jak wyglądała matura w 2026 roku?

Podobnie jak w poprzednich latach, wszyscy tegoroczni absolwenci obowiązkowo przystępowali do egzaminów pisemnych z języka polskiego, matematyki oraz wybranego języka obcego nowożytnego na poziomie podstawowym. Obowiązkowe były także egzaminy ustne z języka polskiego i języka obcego.

Każdy maturzysta musiał również przystąpić do co najmniej jednego egzaminu z przedmiotu dodatkowego na poziomie rozszerzonym, a absolwenci oddziałów dwujęzycznych – w określonych przypadkach – do egzaminu na poziomie dwujęzycznym. Chętni mogli wybrać nawet pięć dodatkowych przedmiotów.

Tomasz Rożek: szkoła powinna uczyć kompetencji przyszłości

Do opublikowanych przez Centralną Komisję Egzaminacyjną wyników odniósł się także popularyzator nauki Tomasz Rożek, założyciel i prezes Fundacji „Nauka. To Lubię”.

Już na początku swojej analizy zwrócił uwagę na same liczby.

„81,1 proc. zdało, co dziesiąty ma poprawkę, a średnia z matematyki i polskiego na podstawie to 59 proc. Co to oznacza w praktyce? Że statystyczny polski maturzysta kończy szkołę średnią, posiadając wiedzę na poziomie niewiele wyższym niż połowa wymagań podstawy programowej.”

Rożek wskazuje również na wyniki egzaminów rozszerzonych z przedmiotów ścisłych. Jego zdaniem średnie wynoszące 37 proc. z matematyki rozszerzonej oraz 40 proc. z informatyki pokazują, że obecny model egzaminowania nie zawsze pozwala właściwie ocenić rzeczywiste kompetencje uczniów.

W swojej opinii stawia tezę, że matura w obecnej formule bardziej premiuje opanowanie schematów rozwiązywania zadań niż kreatywność, logiczne myślenie czy zdolność rozwiązywania problemów. Zwraca także uwagę na rozwój sztucznej inteligencji, która potrafi rozwiązywać zadania maturalne w ciągu kilkunastu sekund.

Jak podkreśla, współczesna szkoła powinna znacznie większy nacisk kłaść na rozwijanie kompetencji przyszłości – krytycznego myślenia, analizy danych, weryfikowania informacji oraz umiejętności łączenia wiedzy z różnych dziedzin. To właśnie te umiejętności, jego zdaniem, będą miały coraz większe znaczenie zarówno podczas studiów, jak i na rynku pracy.

Choć nie wszyscy eksperci podzielają tak krytyczną ocenę obecnego systemu egzaminacyjnego, wypowiedź Tomasza Rożka wpisuje się w coraz szerszą debatę o tym, czy polska szkoła nadąża za zmianami technologicznymi i wyzwaniami XXI wieku.

Ostateczne wyniki poznamy we wrześniu

Opublikowane przez Centralną Komisję Egzaminacyjną dane mają charakter wstępny i obejmują wyniki egzaminów przeprowadzonych w głównym terminie majowym. Pełne wyniki matur 2026, uwzględniające również egzaminy zdawane w terminie dodatkowym oraz poprawkowym, zostaną ogłoszone 11 września 2026 roku.

Dla tysięcy maturzystów najbliższe tygodnie będą więc czasem intensywnych przygotowań do sierpniowej poprawki. Niezależnie od ostatecznych rezultatów, tegoroczne wyniki już teraz stały się impulsem do kolejnej dyskusji o tym, jak powinna wyglądać nowoczesna szkoła i czy obecny egzamin maturalny rzeczywiście sprawdza umiejętności, które będą potrzebne młodym ludziom w przyszłości.

 

/gag./

Na podstawie: gov.pl/https://x.com/RozekTom

Foto: Youtube.com/zrzut z ekranu/Grafika AI

 

Dom Edukacji Medialnej (DEM) to projekt, który został sfinansowany ze środków pochodzących z budżetu państwa (Ministerstwo Edukacji i Nauki) w ramach programu pn. „Rozwój potencjału infrastrukturalnego podmiotów wspierających system oświaty i wychowania”. W Domu Edukacji Medialnej odbywają się m.in. spotkania edukacyjne z udziałem młodych ludzi. W ramach funkcjonującego mini-studia nagraniowego są tworzone filmy o charakterze edukacyjnym oraz odbywają się spotkania i wywiady z gośćmi specjalnymi o tematyce edukacyjnej, patriotycznej, historycznej, medialnej i społecznej

Odkryj więcej interesujących informacji