Jesteś tutaj:

Dlaczego czasem czujemy się samotni, będąc wśród ludzi?

Przyjaźń2

Możesz siedzieć przy jednym stole z kilkoma osobami, śmiać się z ich żartów, rozmawiać, a jednocześnie mieć wrażenie, że jesteś gdzieś bardzo daleko. Możesz mieć kilkadziesiąt osób w kontaktach, setki obserwujących i codziennie wymieniać wiadomości, a mimo to czuć, że tak naprawdę nie masz z kim porozmawiać. Samotność nie zawsze oznacza brak ludzi. Czasami oznacza brak bliskości.

Można być wśród ludzi i czuć się samotnym

Samotność jest przede wszystkim emocją. Pojawia się wtedy, kiedy czujemy, że brakuje nam relacji, w której możemy być naprawdę sobą. Nie chodzi więc tylko o to, ile osób znajduje się wokół nas. Możemy mieć przyjaciół, klasę, rodzinę czy grupę znajomych, a mimo to czuć pustkę. Czasami rozmawiamy z innymi, ale nie mówimy o tym, co naprawdę czujemy. Śmiejemy się, chociaż coś nas martwi. Mówimy „wszystko OK”, chociaż wcale nie jest OK. Boimy się, że jeśli pokażemy swoją słabszą stronę, ktoś nas oceni, wyśmieje albo uzna za dziwnych.Właśnie wtedy może pojawić się poczucie, że jesteśmy blisko ludzi, ale jednocześnie bardzo daleko od nich.

„Nikt mnie nie rozumie”

To jedno z najbardziej samotnych uczuć. Nie chodzi nawet o to, że inni są przeciwko nam. Czasami po prostu mamy wrażenie, że nikt nie rozumie tego, co dzieje się w naszej głowie.

Każdy człowiek ma swoje emocje, problemy i historie, których nie widać na pierwszy rzut oka. Osoba, która w szkole jest najbardziej roześmiana, może wieczorem czuć się bardzo samotna. Ktoś, kto zawsze pomaga innym, sam może nie wiedzieć, komu powiedzieć, że potrzebuje pomocy. Dlatego warto pamiętać, że to, co widzimy u innych, jest tylko fragmentem ich życia.

Media społecznościowe nie zawsze nas łączą

Nigdy wcześniej nie mieliśmy tak łatwego kontaktu z innymi ludźmi. Możemy napisać do kogoś w kilka sekund, zobaczyć, co robią znajomi, komentować zdjęcia i być na bieżąco z życiem osób mieszkających setki kilometrów od nas. A jednak właśnie w świecie pełnym kontaktów samotność może być szczególnie mocno odczuwalna.

Media społecznościowe pokazują nam najczęściej najlepsze momenty innych osób. Wyjazdy, spotkania, sukcesy, imprezy, uśmiechy. Kiedy sami mamy gorszy dzień, łatwo zacząć myśleć: „Wszyscy świetnie się bawią, tylko ja jestem gdzieś obok”. Tyle że porównujemy wtedy swoje prawdziwe życie z wybranymi fragmentami życia innych ludzi.

Czasami sami budujemy mur

Bywa też tak, że chcemy być blisko innych, ale jednocześnie boimy się tej bliskości. Możemy bać się odrzucenia, krytyki albo tego, że ktoś pozna nasze prawdziwe emocje. Dlatego zamiast powiedzieć „jest mi źle”, żartujemy. Zamiast poprosić o spotkanie, czekamy, aż ktoś odezwie się pierwszy. Zamiast powiedzieć komuś, że jest dla nas ważny, udajemy obojętność. Taki mur może chronić nas przed zranieniem, ale jednocześnie utrudnia innym dotarcie do nas. Czasami wystarczy jedna osoba. Nie zawsze potrzebujemy wielkiej paczki znajomych. Czasami najbardziej potrzebujemy jednej osoby, przy której nie musimy niczego udowadniać. Kogoś, komu można napisać późnym wieczorem: „Masz chwilę?”. Kogoś, z kim można siedzieć w ciszy i nie czuć niezręczności. Kogoś, komu można powiedzieć coś trudnego bez obawy, że zostaniemy wyśmiani. Bliskość nie polega na tym, że cały czas jesteśmy razem. Polega na tym, że wiemy, że możemy na siebie liczyć.

Warto czasami zrobić pierwszy krok

Jeśli czujesz się samotny, nie oznacza to, że coś jest z Tobą nie tak. To sygnał, że potrzebujesz kontaktu, rozmowy albo większej bliskości z drugim człowiekiem. Może warto napisać do kogoś, z kim dawno nie rozmawiałeś. Zaproponować wspólny spacer. Usiąść obok kogoś w szkole. Powiedzieć komuś: „Ostatnio jakoś dziwnie się czuję”. Nie trzeba od razu prowadzić wielkiej, poważnej rozmowy. Czasami wszystko zaczyna się od prostego „co tam?”.

Bo każdy z nas czasem potrzebuje drugiego człowieka

Samotność jest częścią ludzkiego doświadczenia. Można ją odczuwać w wieku kilkunastu lat, dwudziestu, czterdziestu czy siedemdziesięciu. Można być popularnym i samotnym. Można być introwertykiem i mieć bardzo bliskie relacje. Najważniejsze jest to, żeby nie uwierzyć, że trzeba przeżywać wszystko samemu.

Czasami za naszym „nic mi nie jest” kryje się potrzeba rozmowy. Za uśmiechem – zmęczenie. Za milczeniem – coś, czego nie potrafimy jeszcze powiedzieć. Dlatego następnym razem, kiedy zobaczysz osobę, która siedzi sama, nie zakładaj od razu, że chce być sama. A jeśli to Ty jesteś tą osobą – pamiętaj, że samotność nie musi być Twoim stałym miejscem. Czasami wystarczy jeden człowiek, jedna rozmowa i jeden mały krok, żeby poczuć, że nie jesteś sam.

 

/red-MT/

Foto: Youtube.com/zrzut z ekranu

 

Dom Edukacji Medialnej (DEM) to projekt, który został sfinansowany ze środków pochodzących z budżetu państwa (Ministerstwo Edukacji i Nauki) w ramach programu pn. „Rozwój potencjału infrastrukturalnego podmiotów wspierających system oświaty i wychowania”. W Domu Edukacji Medialnej odbywają się m.in. spotkania edukacyjne z udziałem młodych ludzi. W ramach funkcjonującego ministudia nagraniowego są tworzone filmy o charakterze edukacyjnym oraz odbywają się spotkania i wywiady z gośćmi specjalnymi o tematyce edukacyjnej, patriotycznej, historycznej, medialnej i społecznej.

Odkryj więcej interesujących informacji