Dla większości młodych ludzi 1 września oznacza przede wszystkim koniec wakacji. Powrót do szkoły, spotkanie z przyjaciółmi, nowe zeszyty, plan lekcji i pierwsze pytanie: „Kiedy właściwie minęły te wakacje?”. 1 września to w Polsce także jedna z najważniejszych dat w naszej historii. Tego dnia, w 1939 roku, Niemcy zaatakowały Polskę. Rozpoczęła się II wojna światowa, która w ciągu kolejnych lat przyniosła śmierć milionów ludzi, zniszczenie miast i całych społeczności oraz tragedię, której skutki odczuwamy do dziś.
To zestawienie może wydawać się dziwne. Z jednej strony pierwszy dzień szkoły, zwyczajny początek kolejnego roku. Z drugiej, data, która symbolizuje początek największego konfliktu w historii współczesnego świata. Jednak właśnie dlatego warto się przy niej zatrzymać.
Kiedy pierwszy dzwonek nie zabrzmiał
W 1939 roku dzieci również miały rozpocząć rok szkolny. Miały wrócić do swoich klas, spotkać kolegów, zobaczyć nauczycieli i rozpocząć kolejny rok nauki. Zamiast pierwszego dzwonka usłyszały jednak odgłosy wojny. Rankiem 1 września rozpoczął się niemiecki atak na Polskę. Bombardowano między innymi Wieluń, zaatakowano Westerplatte, a niemieckie wojska przekroczyły polską granicę. Dla tamtego pokolenia świat zmienił się właściwie z dnia na dzień.
Szkoła przestała być oczywistą częścią codzienności. Plany na przyszłość zostały zastąpione przez pytania o bezpieczeństwo. Wielu młodych ludzi bardzo szybko musiało dorosnąć. Wojna zabrała im dzieciństwo, bliskich, domy i poczucie normalności. To ważne, żeby o tym pamiętać właśnie wtedy, gdy sami rozpoczynamy kolejny rok szkolny.
Wojna nie jest tylko lekcją historii
Łatwo pomyśleć, że wojna jest czymś, co wydarzyło się dawno temu. Że należy do podręczników historii, starych fotografii i opowieści dziadków, ale wystarczy spojrzeć trochę dalej na wschód. Od ponad czterech lat pełnoskalowa wojna na Ukrainie przypomina nam, że wojna wcale nie musi być odległą historią. Dla milionów Ukraińców stała się codziennością. Także dla dzieci i nastolatków, którzy zamiast spokojnie rozpocząć kolejny rok nauki muszą mierzyć się z rzeczywistością bombardowań, alarmów, rozłąki z bliskimi czy konieczności opuszczenia własnego domu.
Dla części ukraińskich dzieci droga do szkoły nie jest dziś czymś oczywistym. Nauka może odbywać się w schronie, zdalnie albo w zupełnie innym mieście czy kraju, z dala od rodzinnego domu. Właśnie tutaj historia 1 września 1939 roku przestaje być wyłącznie wspomnieniem. Bo kiedy patrzymy na dzieci żyjące dziś w cieniu wojny, możemy lepiej zrozumieć, co oznaczało słowo „wojna” dla ich polskich rówieśników w 1939 roku.
Kilkaset kilometrów może dzielić dwa światy
Dla młodego człowieka w Polsce rozpoczęcie szkoły jest czymś zwyczajnym. Możemy narzekać na wczesne pobudki, stresować się pierwszym sprawdzianem, zastanawiać się, czy nauczyciel od matematyki będzie wymagający, i planować, co zrobimy po lekcjach.
To normalne. I właśnie o tę normalność chodzi. Bo normalność jest czymś niezwykle cennym. Możliwość chodzenia do szkoły, spotykania się z przyjaciółmi, uprawiania sportu, rozwijania zainteresowań, korzystania z internetu, planowania studiów, pracy czy podróży – wszystko to wydaje się oczywiste, dopóki nagle nie zostanie odebrane. Dzieci i młodzież na Ukrainie od kilku lat przekonują się o tym w najbardziej brutalny sposób.
Dlatego wspominając 1 września 1939 roku, nie musimy myśleć wyłącznie o wydarzeniach sprzed 87 lat. Możemy pomyśleć także o swoich rówieśnikach, którzy dzisiaj nie mają takiego komfortu jak my.
Pamięć nie jest po to, żeby się bać
Pamiętanie o wojnie nie oznacza, że mamy żyć w ciągłym strachu. Wręcz przeciwnie. Pamięć ma sens wtedy, kiedy pomaga nam lepiej rozumieć rzeczywistość. Kiedy przypomina, że pokój nie jest czymś, co zawsze było i zawsze będzie. Że wolność i bezpieczeństwo wymagają troski. Że obojętność wobec zła może mieć bardzo wysoką cenę.
Historia może być więc czymś więcej niż datami do zapamiętania na sprawdzian. Może być lekcją odpowiedzialności. Lekcją tego, że warto interesować się światem, rozumieć, co dzieje się wokół nas, szanować innych ludzi i nie traktować własnej wolności jak czegoś danego raz na zawsze.
1 września jest także o nas
Być może właśnie dlatego 1 września jest jedną z najbardziej niezwykłych dat w polskim kalendarzu. Tego samego dnia spotykają się dwie historie. Historia młodych ludzi z 1939 roku, którym wojna odebrała możliwość normalnego rozpoczęcia szkolnego roku. Jako młodzi ludzie, którzy dziś mogą wejść do szkoły bez strachu przed bombardowaniem, spotkać znajomych, usiąść w ławce i zastanawiać się nad swoją przyszłością mamy niewiarygodne szczęście.Historia naszych rówieśników z Ukrainy, dla których wojna niestety nadal nie jest tylko rozdziałem w podręczniku.
Może więc warto, rozpoczynając kolejny rok szkolny, spojrzeć na 1 września trochę inaczej. Nie tylko jak na koniec wakacji. Nie tylko jak na początek nauki, ale jak na przypomnienie, że mamy ogromne szczęście żyć w miejscu, w którym możemy spokojnie planować jutro. Właśnie dlatego powinniśmy robić wszystko, aby kolejne pokolenia również mogły 1 września myśleć przede wszystkim o szkole, przyjaciołach i swoich marzeniach, a nie o tym, gdzie jest najbliższy schron. Bo pokój zaczyna się także od tego, żeby pamiętać, czym jest wojna.
/red-MS/
Foto: Youtube.com/zrzut z ekranu
—
Dom Edukacji Medialnej (DEM) to projekt, który został sfinansowany ze środków pochodzących z budżetu państwa (Ministerstwo Edukacji i Nauki) w ramach programu pn. „Rozwój potencjału infrastrukturalnego podmiotów wspierających system oświaty i wychowania”. W Domu Edukacji Medialnej odbywają się m.in. spotkania edukacyjne z udziałem młodych ludzi. W ramach funkcjonującego ministudia nagraniowego są tworzone filmy o charakterze edukacyjnym oraz odbywają się spotkania i wywiady z gośćmi specjalnymi o tematyce edukacyjnej, patriotycznej, historycznej, medialnej i społecznej.




























